Zaczne od tego ze nie bede sie jakos szczegolnie przedstawial, nie wiem co tu napisze, ani kto to przeczyta, wolalbym zeby niektore osoby nie przeczytaly tego, co tu powypisuje. Ciesze sie narazie, ze tem blog powstaje ale wlasciwie to nie wiem co mooglbym o sobie napisac, tak zeby kazdy to zrozumial, choc jak mi sie wydaje, to niewiele osob to bedzie czytac. Wpadla mi jedna rzecz ktora moge o sobie napisac. Jestem bardzo leniwy. Nieraz nawet nie chce mi sie poscic sobie muzyki na kompie, piszac tak jak tu teraz. hehe realtime mi sie wlaczyl, pomyslalem sobie, ze najwczesniej ktos to jutro przeczyta... a jesli nigdy nie zostanie odkopane? ojoj lepiej zeby nie. Licze na to ze mnie jednak ktos tu odkryje, moglaby jakas krolewna z blogow... hehe, wiecie jak cos to meil to me. Sprawdze zaraz czy gdzies jest widoczny adres, ale cos jeszcze powiem, z tym meil to me to w kazdej sprawie. mozecie mi nawet to konto zbombardowac. posmieje sie z wami, bo to w moim stylu zabawy. wlasnie, jak ktos ma dobry program (i dzialajacy) do poszczania bomb esemesowych to niech sie skontaktuje koniecznie, bardzo bede sie cieszyl. co o mnie jeszcze? ucze sie, nie bede pisal gdzie, ale zdradze ze informatyki i jezykow glownie. moje zainteresowania maja niewielki krag, ale sa bardzo mocno posuniete w swoich kierunkach. moze zaczne od poczatku. moje zainteresowania jako malego dziecka byly nastepujace: jezdzenie na rowerze, chodzenie po klatkach schodowych i dzwonienie ludziom do drzwi, z tym pierwszym to chodzilo raczej o wyszalenie sie na rowerze, a nie jazde, wiec czesto zmienialem rowery, co do klatek schodowych, to zabawa sie skonczyla jak weszly domofony, ktos to obmyslil nawet niezle. dzieci nie beda dzwonic, bo nikt nie wyjdzie z drzwi, wiec nie bedzie mozna sobie pouciekac. termin jakim moge okreslic kulminacje moich ulubionych zabaw jest »» radosne spierdalanie ««. wlasciwie, to nie kazdy to zrozumie, ale przepraszam tych wszystkich . nie moge temu i podobnym przezyciom nadac innego, bo zadne inne nie pasuje tu. lubilem tez jak bylem maly uganiac sie za dziewczynkami w szkole, teraz juz sie nie uganiam, ale tez jeszcze je lubie;p no nie dziewczyny? bo juz przeciez nie dziewczynki, a co myleliscie ze co? lubie wlasciwie to kobiety, a nie dziewczyny(dziewczyny tez nadal lubie:)), ojoj czasy sie tak szybko zmienily, ze slownik mi sie jeszcze nie wyrobil taki jaki powinien byc. kurcze sorka ale konczyc musze, bo musze wstac jutro do szkolki, a jest juz pol godziny do polnocy, a ja wstaje jutro o szostej, no moze wpoldo siodmej. dodam tylko jeszcze ze zabralem sie do tego bloga, za ponagleniem conny, ktora chciala cos o mnie przeczytac. bez niej tez bym to zrobil, ale nawet nie wiem kiedy, wiec ci dziekuje, bo moze nigdy, a takie bylo moje zyczenie zeby istnial taki blog. 2.12.2001. oste, nara
Najnowsze Wpisy
osteone : :
Linki
Brak linkówArchiwum
Kalendarz
| pn | wt | sr | cz | pt | so | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 1 | 2 |
| 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |
| 31 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |

